wtorek, 15 grudnia 2015

mySecret face illuminator powder by Bella

Ostatnio pisałam Wam o Mary-lou jednak zdaję sobie sprawę, że dla niektórych osób jest ona poza zasięgiem cenowym, więc dziś powiem Wam o równie dobrym, tanim rozświetlaczu, który może nie wygląda jak Mary, ale efekt jest równie fajny! Zapraszam!

Rozświetlacz z my Secret jest ze mną już ładnych kilka miesięcy.Kupiłam go przy okazji jakiejś promocji w Naturze, nie czytając o nim absolutnie żadnej recenzji - czysty spontan :) 
Opakowanie na pozór skromne jednak bardzo solidne, bez żadnego lusterka co dla jednych jest minusem dla innych zaś zaletą,  mnie nie robi to większej różnicy. Kolor tego rozświetlacza nazywa się Princess dream - słodko prawda?  W opakowaniu mieście się 7,5 grama produktu. 
Kolorem absolutnie nie przypomina mi Mary, ona jest złota, zaś my Secret zaoferowało nam bardzo przyjemny beż, który będzie pasował absolutnie każdemu :) Patrząc na ten produkt widzę idealną taflę, co niesamowicie nie zdziwiło,a zarazem ucieszyło, bo nie spodziewałam się tego po rozświetlaczu za 15 zł. W swojej konsystencji jest dość suchy i lubi się nieco puszyć? Wiecie o co mi chodzi... :)

Jak zapewne widzicie, efekt blasku jest dużo mniej zauważalny niż w przypadku produktu od theBalm, jednak nie jest zły, jest po prostu inny :) Moim zdaniem świetnie sprawdza się na co dzień. Nie da się nim zrobić krzywdy, przez co sam proces aplikacji jest bardzo szybki! 
Cena i dostępność: Drogeria Natura, ok. 15 zł
Moja ocena 5/5 - świetny produkt za małe pieniądze. Bardzo przyjemnie mi się go używa i Wam również go serdecznie polecam!
Znacie? 
Bella

7 komentarzy:

  1. Tego nie miałam, ładnie się prezentuje ;) z Natury bardzo lubię rozświetlacz Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tego produktu, lecz uważam, że bardzo ładnie ci w nim :) doskonale komponuje się z Twoją cerą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy efekt, jestem na tak! Przedświąteczny buziak Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam go, ale jeszcze nie używam, bo nie sfotografowałam (ciężkie życie blogerki) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam go, ale daje bardzo ładny efekt na buźce.

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda ciekawie, ale i tak czaję się na Mary Lou ;)

    OdpowiedzUsuń