piątek, 27 listopada 2015

Jesienny manicure by Bella

witam Was bardzo serdecznie, niedawno pojawił się post z recenzją lakieru do paznokci, dziś przychodzę do was z propozycją jesiennego manicure :) 
Do owego mani użyłam kolejno:
* Odzywki Eveline 9w1 
* dwóch warstw lakieru z Golden Rose z serii Rich Color w kolorze 102 ( na 8 z 10 paznokci)
* Na palce serdeczne dwóch warstw lakieru Galaxy w kolorze nr 20 również z Golden Rose
* Top Coat'u mega shine  z Golden Rose 
Jak widzicie typowo "Goldenowy "mani
A co mi z tego wyszło ?

Mnie osobiście się bardzo podoba, mówiąc nieskromnie. właśnie takie kolory preferuje jesienią. Lubuję się w chłodnych kolorach.  Ja jak wiecie lakiery Golden Rose bardzo lubię, w swojej kolekcji mam ich naprawdę dużo. A teraz co do trwałości to UWAGA 7 dni - idealnych paznokci. Idealnych, aż szkoda było mi ich zmywać , gdyby nie ten odrost to bym je jeszcze zostawiła. Ja jestem pod ogromnym wrażaniem ich jakości w porównaniu do ceny. Są rewelacyjne i serdecznie je Wam polecam szczególnie właśnie ten piękny trupio szary kolorek numer 102! 
Moja ocena lakierów ( całokształt, trwałość itp.) 5/5 - takie połączenie spisało się idealnie ! 
Znacie? Lubicie? 
Bella

wtorek, 17 listopada 2015

Jesienne zakupy by Bella

Hej:)
Dziś chcę wam pokazać co do tej pory udało mi się zrealizować z mojej listy życzeń o której pisałam Wam tu.

Zacznę może od zamówień na stronie mintishop.pl :)
Nie mogłam się zdecydować którą z tych dwóch rozsławionych gąbeczek do makijażu mam kupić, więc zamówiłam obydwie.... przynajmniej będę miała porównanie :)
Zamówiłam również Paletkę Smoky - jest przecudowna, kolory są nieziemskie! 
No i oczywiście zachwalany wszędzie gdzie tylko słońce dochodzi rozświetlacz firmy The Balm - Mary Lou Manizer :) 
W tym zamówieniu znalazła się też czarna farbka do brwi z MR :) 

Tak mi się część produktów spodobała, że złożyłam drugie zamówienie wciągu jednego tygodnia :) 


W drugiej paczce znalazła się paletka o nazwie Naturally Yours firmy Zoeva, bronzer o nazwie Bahama mama oraz ogromny puchacz jakim jest pędzel do pudru nr 180 w rozmiarze 24 firmy Maestro ! Na drugim zdjęciu widać jaki jest duży w porównaniu do innych. 

Jeśli chodzi o zamówienia internetowe to zamówiłam jeszcze kolejny organizer na kosmetyki... jestem perfekcjonistką, która lubi zmiany więc muszę mieć ich dużo, by zawsze mogło być poukładane, a jednocześnie żebym mogła zmieniać wystój mojego biurka :) 
Tym razem padło na coś takiego:) Wygląda to przeuroczo, a jest bardzo pojemne ! 
Mama wracając ze Szkocji w samolocie kupiła mi podróżną wersję Meteorytów, z czego jestem niezmiernie szczęśliwa !
W moje posiadanie weszły również dwa flakoniki perfum firmy Lou Pre
W moje łapki wpały też: tusz do rzęs Lash sensational - który od razu stał się moim ulubieńcem!, produkty Isana z mojej ulubionej serii: szampon i olejek, oraz Acne-derm ( nie, nie uczulił mnie na szczęście! ) maść Alantandermoline - złuszczanie okazało się silniejsze niż przypuszczałam i na niektóre miejsca, np. nos musiałam nakładać maść, bo skóra schodziła płatami! 
No i ostatnie moje zakupy pielęgnacyjne. 
Maska do włosów Isana - seria oil care - jeden z niewielu moich Must Have
krem na noc z Alterry do cery suchej
Peeling cukrowy z Perfecty o zapachu lodów Melba i masło do ciała z Bielendy - soczysta malina
Matujący tonik z Nivea - używam bardzo natłuszczających kremów na dzień, więc potrzebuję zmatowienia (na noc używam kwasu) 
Żel do mycia twarzy z Eveline, również matujący
Jakiś żel do mycia twarzy z Kauflandu, który o dziwo całkiem fajnie się spisuje rano :) 
Alantandermoline krem półtłusty - nie było lekkiego :(
I rybki z Rossmanna - ente opakowanie :) Uwielbiam je ! 
W Biedronce kupiłam bardzo fajne organizery, które jak ulał pasują do mojej szafy - poukładałam w nie czapki, szaliki i rękawiczki! 

Czy wy też tak macie, że przy okazji zakupów w Rossmannie zawsze wpadnie wam do koszyka coś do jedzenia ?Z racji tego, że od dwóch miesięcy jestem na diecie 1000 kcal, mi wpadły wafle ryżowe i suszona żurawina :) Muszę się Wam pochwalić, że zrzuciłam od wakacji 10 kilo :)! a w przeciągu mniej więcej półtora roku, ok. 20, zaznaczyć trzeba, ze nie ćwiczyłam i wszystko osiągnęłam dietą :) 

Macie coś z moich łupów ? A może kiedyś miałyście, bądź zastanawiacie się nad zakupem czegoś z tej listy ? 
Bella

poniedziałek, 9 listopada 2015

Chińskie puchacze by Bella

Cześć, witam was po dość długiej przewie, powoli przestawiam się z powrotem w tryb ucznia, więc małymi kroczkami wygospodarowuje coraz więcej czasu na bloga :)
 Dzisiaj zapraszam was na recenzję tzw. chińskich puchaczy, zapraszam !


Cały zestaw prezentuje się tak. Składa się on z 10 pędzli. 5 do twarzy oraz 5 do oczu. Małe są odwzorowaniem tych dużych, co zapewne sami zauważycie na kolejnych zdjęciach. 


W zestawie mamy dość szeroki przekrój pędzli, znajdą się pędzle do podkładu, pudru, różu a nawet i bronzera. Poniżej pokażę, Wam moje ulubione z tego zestawu.

 Jeśli chodzi o te do oczu to zabrakło tu najzwyklejszego płaskiego pędzelka do wklepywania cieni. Jest jeden szpiczasty, którym ja lubię zaznaczać dolną powiekę i jest to jedyny pędzel z tych do oczu, którego używam praktycznie codziennie.  Reszta świetnie się sprawdza w roli pędzla do korektora, bo do rozcierania się one zbytnio nie nadają. 

Za cały zestaw zapłaciłam 60 zł, łącznie z przesyłką, zamawiałam z Allegro. 
Podsumowując cały zestaw: Na pewno jest wart swojej ceny. Dostałam o wiele więcej niż się spodziewałam. Pędzle są bardzo zbite, dość równo obcięte - jednak daleko im do Maestro czy Zoeva. Skuwki póki co się trzymają, ale domyślam się, że niedługo zaczną się rozklejać. Trzonki są matowe, drewniane, albo pseudo drewniane, dość grube, dobrze leżą w dłoni.  Są bardzo miękkie w dotyku, łanie się piorą i całkiem przyzwoicie schną. Nie powiem Wam, że są to najlepsze pędzle jakie miałam, bo niebyła by to prawda, jednak są one bardzo przyzwoite- zwłaszcza te do twarzy, a jeśli weźmiemy pod uwagę ich ilość i jakość i porównamy je do ich ceny, to uważam, że jest to naprawdę dobry zakup.  

Moja ocena: 5/5 - jak za zestaw 10 pędzli za 60 zł, nie mogę chcieć niczego więcej! 

Znacie je? 
Bella