środa, 7 października 2015

L'OREAL CASTING CREME GLOSS by Bella

Dziś przychodzę do Was z recenzją 

L'OREAL CASTING CREME GLOSS SZAMPONU KOLORYZUJĄCEGO 210 Granatowa Czerń

 Pokażę Wam w kolejności chronologicznej wszystkie zdjęcia 
Naturalny kolor moich włosów - ciemny kasztan -zdjęcie robione w  słońcu, co widać xD
Dzień po farbowaniu włosów po raz pierwszy


  równe 25 dni później - kolor był dziwny, równy ale trudny do określenia - ni to brąz ni to czarny, odrobina siwego i niebieskiego
Tydzień po drugim farbowaniu - kolor znów był taki jaki miał być, włosy nie wyszły ciemniejsze niż za pierwszym razem
20 dni później 
30 dni po farbowaniu, dzień później od poprzedniego zdjęcia, ale w świetle dziennym ( wiecie, kupiłam aparat, więc zdjęcia robiłam na okrągło :)) 
Miesiąc po drugim farbowaniu - tu niby wygląda ok, ale na tych zdjęciach widać to co widać na żywo
Włosy zrobiły się ciemno brązowe :/ a odrost zrobił się baardzo widoczny, więc w dzień robienia tych zdjęć znów je ufarbowałam. 
Co sądzę o tej farbie? A raczej kremie koloryzującym. Dość długo kolor się utrzymywał, producent mówił o jakiś 28 myciach. Ja myłam je mniej więcej 20 razy i kolor całkowicie nie zszedł, więc myślę że jest spoko. Farba jest bez amoniaku i bardzo przyjemnie pachnie! Niestety niesamowicie wychodziły mi po niej włosy :/ Leciały garściami. Kolor wyszedł dokładnie taki jak miał wyjść, niestety dość szybko tracił to coś i stawał się taki właśnie trudny do określenia. Na pewno nie zniszczył mi tak włosów jak farba, którą mam aktualnie na włosach - samo to, że to krem koloryzujący, a nie typowa farba, był bardzo delikatny. Troszkę mi je przesuszył i odrobinkę zniszczył, ale naprawdę nie musiałam się bardzo natrudzić, by wyglądały tak jak przed farbowaniem. Wydaje mi się, że duży wpływ na to też miał fakt, że moje włosy były i zresztą nadal są bardzo zdrowe i niezniszczone - nie używam prostownicy i suszarki za często, więc włosy tez lepiej zniosły te wszystkie zabiegi :) Jest bardzo wydajna - na moje gęste i grube włosy wystarczyło jedno opakowanie - wczoraj farbowałam zwykłą farbą i zużyłam 2 opakowania.  Kolor bardzo ładnie się wypłukuje, nie robiąc żadnych  plam. Bardzo polubiłam się również z odżywką dołączoną do farby - wystarczyła mi na 3-4 mycia. Jego stała cena to około 25 zł, co wydaje mi się nie jest wygórowaną ceną.

Moja ocena: 5/5 - jeśli nie chcecie się zdecydować na trwałą koloryzację to z ręką na sercu mogę Wam polecić ten krem, aplikacja jest banalnie prosta ( przy drugim farbowaniu nie bawiłam się w odrosty, tylko nałożyłam farbę na całe włosy, a kolor wyszedł równy!). Jeśli natomiast chcecie się długo cieszyć świeżym i intensywnym kolorem, to to nie jest dobry pomysł o ile nie chcecie co 3-4 tygodnie nakładać farby na całe włosy - nie ma mowy o nakładaniu jej tylko na odrosty, bo kolor będzie nie równy - w końcu to "szamponetka", a nie farba :)

Używałyście? Co wy o niej sądzicie? 
Bella

13 komentarzy:

  1. Ja zawsze farbuję ciemnym brązem z tej serii :) bardzo lubię tą farbę, nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama często farbuję tą farbą, tylko innym kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja rozjaśniam włosy i to zawsze u fryzjera więc zupełnie się nie wypowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie farbuję, ale słyszałam o niej same pozytywne opinie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie farbuję, czasem trochę rozjaśniam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ale blond bardzo lubię to farbę , plus za brak amoniaku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękne pukle! Bardzo dobrze Ci w ciemnym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Próbowałam raz i kolor wtedy wyszedł bardzo przyjemny, był to jakiś brąz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wlasnie ja kupilam wczoraj i dzis probuje ten sam kolor :D wczesniej zawsze intensywna czern :)

    OdpowiedzUsuń