wtorek, 16 czerwca 2015

Aktualizacja pielęgnacji włosów by Bella

Dawno nie było aktualizacji pielęgnacji moich włosów, więc dziś post właśnie o tym :)
Zaczniemy od szamponów:
Aktualnie używam dwóch produktów: Johnson baby - fioletowy do codziennego mycia moich włosów - recenzja tutaj, oraz Joanna Natura szampon z miodem i cytryną. Jakiś tydzień temu skończyłam jego brata w wersji zielonej z brzozą i łopianem do włosów przetłuszczających się i też był spoko. Te dwa (dla dzieci + któryś z Joanny) szampony bardzo mi odpowiadają ponieważ wzajemne się uzupełniają i robią to co mają robić, czyli dobrze sobie radzą z oczyszczaniem mojej głowy i włosów.
Odżywki i maski to stali bywalcy mojej  łazienki czyli: Isana kuracja z olejkiem arganowym - maska oraz odżywka - Moje włosy je kochają, więc na pewno to nie ostatnie opakowania. Używam obecnie dwóch masek z których nie jestem zadowolona - Gliss Kur - ekspresowa maska do włosów zniszczonych i suchych, traktuje ją jako odżywkę przed myciem i wtedy też spisuje się ok, ale bez większego szału. Zużyję ale nie kupię ponownie. Maska Biowax - przeznaczona jest do tego samego rodzaju włosów i spisuje się dobrze, ale nie na tyle abym kupiła ją ponownie. Zdecydowanie bardziej lubię się z Kallosami :)
 Oleje niezmiennie te same: Babydream fur mama - recenzja tu - nakładam na całe włosy, podobnie jak olejek z Vatiki - kokosowy oraz z Khadi. Na skalp nakładam Green Pharmacy - z czerwoną papryką. Końce zaś kochają olej rycynowy, który jest bardzo treściwy i moje końcówki nie wciągają go od razu, tylko chłoną przez te kilka godzin, a w efekcie są bardzo odżywione i sprężyste. 
O zabezpieczaniu końcówek tymi produktami pisałam tutaj i tam też Was odsyłam. Zaś w skalp nadal wcieram odżywkę Jantar - wciąż zapuszczam włosy, a ona wspomaga ich wzrost i hamuje nadmierne wypadanie. 
Od czasu do czasu stosuję wcierkę - malinową z YR - jednak stosuje ją dość nietypowo, bo  nie polewam nią głowy a wylewam odrobinę produkty na dłoń i wciskam w wilgotne włosy od ucha w dół - produktu starcza na znacznie dłużej, a i efekty widzę dużo lepsze! Nafty i Gliceryny używam bardzo rzadko, z obawy przed "przedobrzeniem". Te produkty lubią wywoływać puch na mojej głowie, więc używam ich raz na dwa tygodnie, ale kocham moje włosy po olejowaniu na glicerynę - są niesamowicie nawilżone i sprężyste, zaś po nafcie wyglądają jakby były w sto razy lepszym stanie niż są w rzeczywistości - efekty niestety tylko do następnego mycia. 
Odzywki bez spłukiwania niezmiennie te same Gliss Kur - miałam już wszystkie wersje i stwierdzam, że u mnie działają tak samo, więc kupuje tę która jest aktualnie w promocji :) Czeszę je TT,a związuję Invisibobble. 
Rosną powoli, ale są coraz dłuższe, obcinam je systematycznie co 4 miesiące i schodzę powoli z cieniowania. Marzą mi się idealnie równe włosy i do tego też dążę. Końce najniższych partii są w świetnym stanie, te do których nożyczki jeszcze nie docierają - w tragicznym ( nie były obcinane jakieś dwa lata.) Nie mam pojęcia po co je tak mocno ścieniowałam... Na chwilę obecną ładnie się układają coraz mniej kręcą, ale to zapewne przez ich długość, bardzo mi to odpowiada, bo wolę gdy są falowane. W kucyku mają 11,5cm, czyli jak na nie, nie za dobrze, bo miały w pewnym momencie 13,5cm. Znowu zaczęłam brać leki, więc ich stan się pogorszył, ale naprawdę mocno się przyłożyłam do olejowania i używania wcierki i nie wypadło ich tyle ile się spodziewałam :) Powoli zbliżam się do wymarzonej długości, czyli "za piersi" jeszcze jakieś 5 cm, więc może we wrześniu będę takie mieć :)

Macie jakiś z produktów ? Jaka jest Wasza wymarzona długość włosów? 
Bella

14 komentarzy:

  1. kiedyś marzyłam o bardzo długich włosach.. teraz odpowiada mi że mam lekko za ramiona, nawet chciałabym obciąć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie wypróbuję ten szampon z Johnsona :) ja zdecydowałam się na skrócenie. W piątek ostre cięcie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio w Rossmannie była promocja na tą odzywkę, ale nadal się obawiam, że mogłaby obciążyć moje włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam Kurację z Isany, Olejek łopianowy GP, Olejek do końcówek z Marion. Kuracja raz się sprawdza, raz nie, za to pozostałe produkty bardzo lubię :) Co prawda Olejek łopianowy GP stosowałam solo chyba ze 2 razy, bo wolę dodawać go do maski drożdżowej. Miałam jeszcze kiedyś Jantar, ale powodował łupież, więc go odstawiłam. Chociaż ładnie pachniał :D Kuszą mnie te odżywki w sprayu z Gliss Kura. Jak skończę spray z Marion to chyba nabędę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam te odżywki z Gliss Kur, ale u mnie nic nie zdziałały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wieki nie miałam szamponu Johnsons Baby, zupełnie o nich zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nice as always, kisses!

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. używałam szamponów z Joanny i były bardzo fajne, lubię też maski biovax, szczególnie aloesową. A włosy to mi się podobają właśnie krótkie, takie do ramion :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam malinową płukankę do włosów, pięknie pachniała:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam maski Biovax :) Są genialne :)

    Ps.obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię kurację z Isany z olejkiem arganowym:) Olejek sprawdza się u mnie, odżywka z tej serii niekoniecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę w końcu kupić odżywkę z Isany z olejkiem.... Także schodzę z cieniowania :)

    OdpowiedzUsuń