piątek, 13 marca 2015

Zakupy marcowe :)

Dziś przychodzę do Was z nowościami miesiąca Marca :) Przepraszam za tak długą nieobecność na swoim i Waszych blogach, okazało się że wzięłam na siebie troszeczkę za dużo i po prostu nie dałam rady :(
Ale przechodzę już do pokazywania moich nowości:
Na pierwszy ogień idzie ogromna, prosta torba z Zary. Połyskująca w odcieniu ciemnej szarości - taki słoniowy :) Jest to torba typu shopper - na takiej też mi zależało. W środku ma wyjmowaną dużą kosmetyczkę, którą można również przypiąć do torby. Ogółem torba jest dwustronna ( pomarańczowa w środku) jednak kupiłam ją właśnie z myślą o tym kolorze słoniowym. Jej cena to 150 zł 
Moje Vansy już nie wyglądały za dobrze ( były w szkole, a tam się dzieje dużo dziwnych rzeczy xD), więc chciałam kupić sobie nowe, a że były promocje to te sobie wzięłam "tak do chodzenia". Poprzednie były w bardziej stonowanych kolorach, ale na widok tych oczy mi się zaświeciły i wiedziałam, że to te :) Dla jasności już mnie obtarły :( To nic rozbiją się jak wszystkie... mam nadzieję. Kosztowały 150 zł
Do szkoły, a raczej do chodzenia po szkole, kupiłam sobie Nike Revolution. Są to buty do biegania, a mając na uwadze że ja nawet na w-f'ie nie ćwiczę mogłoby się to wydawać dziwne. Ale są tak mega wygodne, że nie mogłam ich nie wziąć! Przy okazji są śliczne, a ich cena tylko dopełniła całości 130zł - hehe była promocja w manufakturze tylko na ten kolor ( głupi ma zawsze szczęście) 
Jakiś czas temu w moje rączki wpadły kolejne palety Makeup Revolution, Jak widać na powyższym zdjęciu jedna o nazwie No Photos Please + baza pod cienie

Cienie są śliczne i naprawdę dobrze na pigmentowane. 9 metalicznych i 1 matowy kolor, kosztowały mnie 19,90 zł
Chłopak sprezentował mi paletkę o nazwie Essential Mattes która sprawdza się idealnie do codziennych, delikatnych makijaży. Naprawdę fajna ;) Kosztuje też 19,90zł
Kupiłam też kolejne opakowanie kultowej już odżywki Nivea Long Repair - była na nią promocja w Rosmannie i zapłaciłam 6,99zł 
Kupiłam sobie szminkę z MR, musiał sprawdzić co mi przyjdzie za 5 złotych i naprawdę jestem mile zaskoczona, bo o ile Mac to nie jest, to jest to na pewno ładna szminka, którą nałożę, gdy nie zależy mi na hollywoodzkim wyglądzie i niesamowitej trwałości :)
Kupiłam sobię maseczkę z Ziaji oczyszczającą, którą baardzo lubię sobie zrobić raz na jakiś czas. Ładnie oczyszcza i pielęgnuje moją skórę. - 1,99zł

Następnie 2 cienie z Kobo ( powoli kompletuję swoją paletkę) w kolorach 151 i 148 - zależało mi na jakiś neonach i je znalazłam - ich cena to 9,99zł/szt

To już wszystkie moje marcowe grzeszki, jak Wam poszły zakupy?  A może macie, któryś z tych kosmetyków?
Bella

4 komentarze:

  1. Buty na na drugim zdjęciu świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam tej maski oczyszczającej jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przyjemne zakupy, niech dobrze Ci służą :)

    OdpowiedzUsuń