środa, 29 października 2014

Aktualizacja włosowej pielęgnacji| Październik 2014

Witam Drogie Panie:)

Zachęcona postami Kosmetykoholiczki oraz  OnAlwaysTogether, postanowiłam również przedstawić Wam moją aktualną pielęgnację włosów! 

Na chwilę obecną używam dwóch szamponów: Isanę - szampon połysk koloru - Nie mam włosów farbowanych, ale sprawdza się rewelacyjnie do codziennego mycia. 
Herbal Care - szampon oczyszczający z wyciągiem ze skrzypu polnego - Tego używam mniej więcej raz w tygodniu, do mocniejszego oczyszczenia włosów :)

Odżywki, na zdjęciu widzicie trzy, ale wiecie, że tej z L'oreala używam jako odżywki b/s.
Nivea - long repair oraz diamond volum- sprawdzają się idealnie nakładane przed umyciem włosów. - Metoda OMO :) 
Aktualnie używam tych dwóch masek. Kallos - Latte oraz Yves Rocher - maska odbudowująca z olejkiem jojoba oraz masłem karite. - jedna z większych pomyłek jakie miałam, ale postanowiłam ją zmordować (wkrótce możecie się spodziewać recenzji) Masek używam po każdym myciu, jednak zazwyczaj trzymam je na włosach około 5-10 min, staram się przynajmniej raz  w tygodniu potrzymać je około 30 minut :)

Do olejowania włosów używam - Babydream fur mama - na długość włosów, zaś na skalp - Green Pharmacy - olejek łopianowy z olejkami Drzewa herbacianego i Rozmarynu. - Świetne połączenie dla moich włosów. Na długości otrzymują nawilżenie zaś na skalp działam przeciw wypadaniu :)
Jeśli kremuję włosy - to tym produktem. Isana - krem do ciała masło shea i kakao - nieziemsko pachnie! Kremuję włosy mniej więcej raz na dwa tygodnie.


Po umyciu włosów  w skalp wcieram - Radical - odżywkę wzmacniająco-regenerującą. - Nie wiem czy to zasługa tego produktu czy olejku GP, a może połączenia ich dwóch, ale moje włosy przestają wpadać. Intensywna terapia   trwa już ponad tydzień, a ja widzę wreszcie efekty!
Końcówki zabezpieczam - Olejkiem rycynowym bądź jedwabiem z Green Pharmacy. :) 
W ekstremalnych sytuacjach używam wiśniowego Batiste. Świetny produkt, ale staram się go często nie używać
.
Włoski wyczesuję nie zastąpionym Tangle Teezer'em. Posiadam również wersję standardową.Obie uwielbiam  :)
No i na koniec jak wyglądają na chwilę obecną moje włosy:

Coś dla ciekawych, jak przechowuję kosmetyki, które aktualnie stosuję. Mówię aktualnie bo druga półka jest wypchana po brzegi i są w niej kosmetyki, które czekają na swoją kolej :)
Pojemnik z Biedronki - bez przegródek.

A jak wygląda wasza pielęgnacja włosów.
Macie któryś z tych produktów, jak się u Was sprawdził?

Bella

poniedziałek, 27 października 2014

Lista życzeń| Listopad 2014

Koniec miesiąca, więc przyszła pora na kolejną Listę Życzeń :)
Muszę przyznać, że wyjątkowo planuję duże zakupy z kolorówki :)

1.
Rimmel, Wake Me Up Make Up Foundation (Podkład rozświetlający)
Dostępność: Rossmann, Natura.
Cena: 39 zł

2. 
Manhattan, Soft Compact Powder (Puder prasowany)
Dostępność: Rossmann
Cena: 20 zł

3. 
Catrice, All Matt Plus Shine Control Powder 
 
Dostępność: Natura
Cena: 15 zł

4. 
Catrice, Ultimate Colour (Pomadka do ust)
Znalazłam jedynie, takie zdjęcie. Mnie interesuje bardziej delikatny kolorek :)
Dostępność: Natura
Cena: 18zł

5. 
Essence, Stay with Me Longlasting Lipgloss (Długotrwały błyszczyk do ust)
Przy ostatnich zakupach w Naturze, zakochałam się w pewnym odcieniu tego błyszczyka. Przy najbliższej okazji go dorwę :)
Dostępność: Natura
Cena: 7,49zł

6.
 Kobo Professional, Ideal Cover Make Up (Podkład w kompakcie)
Dostępność: Natura
Cena: 20 zł
Cel: Nie wydać więcej niż 150 zł

Nie rozpisywałam się na temat odcieni produktów, ponieważ je muszę dopasować do swojej jakże "innej" niż zwykle skóry będąc w sklepie. Mówię innej, ponieważ nigdy nie miałam problemu z kupieniem jakiegokolwiek podkładu czy korektora, gdyż miałam bardzo przeciętny kolor skóry, niestety stan mojego zdrowia bardzo wpłyną na pigment mojej skóry i z osoby o dość ciemnej karnacji, zrobiłam się trupio blada. Nie będę przyciemniała się na siłę ciemniejszymi odcieniami, liczę na to że koloryt mojej twarzy wróci do normy po odstawieniu leków... oby...
Miałyście któryś z tych produktów?
Koniecznie dajcie mi znać jak Wam się one sprawdziły i czy w ogóle warto w nie inwestować :)
Bella
 

niedziela, 26 października 2014

Emulsja Oczyszczająca Alterra| by Bella

Witam :)
Dziś parę słów o Emulsji oczyszczającej - Granat Bio Alterra 125 ml 

Od producenta:
Do skóry bardzo suchej. Zawiera masło shea Bio i aloes Bio. Każdy rodzaj skóry wzymaga indywidualnej pielęgnacji. Emulsja oczyszczająca do twarzy Alterra opracowana została specjalnie dla potrzeb skóry bardzo suchej. Łagodne substancje pochodzenia roślinnego szczególnie delikatnie oczyszczają skórę. Kombinacja składników, takich jak cenny olej z pestek granatu Bio i żel aloesu Bio nawilża skórę już podczas jej oczyszczania.

Mam skórę wrażliwą, a miejscami suchą, więc teoretycznie produkt przeznaczony jest dla mnie. Po jego użyciu nie czułam, żeby moja skóra była jakoś rewelacyjnie oczyszczona, zawsze gdy go używam obowiązkowo przemywam twarz jakimś tonikiem bądź płynem micelarnym. Na początku zapach był lekki i przyjemny. Tak naprawdę to ledwie wyczuwalny, niestety od jakiegoś czasu przy używaniu tego produktu czuję alkohol, co mi niestety bardzo przeszkadza. Zapach produktu jest dla mnie bardzo ważny, bo wykonując wszystkie czynności w łazience mamy się relaksować, a nie myśleć o tym, że coś prze okrutnie śmierdzi... Produkt jest ekologiczny i ja się z tym jak najbardziej zgadzam, jednak zawiera alkohol na 4 miejscu w składzie...?!Od początku wiedziałam o tym, dlatego też używam tej emulsji na zmianę z innymi produktami myjącymi, aby uniknąć przesuszenia - w moim przypadku nie wiele potrzeba, aby to się stało...

Ale teraz o samym produkcie:

Zamknięty jest w plastikowej tubie z zamknięciem na Klik. Opakowanie wykonane jest z porządnej jakości plastiku. Konsystencja przypomina rzadki krem:
Dostepny w Rossmannie za około 8 zł.

Moja ocena to 2/5 - nie polecam tego produktu. Słyszałam na jego temat wiele pozytywnych recenzji, ale ja absolutnie się z nimi nie zgadzam! Powoli go zużywam, ale na pewno do niego nie wrócę!

Bella

piątek, 24 października 2014

Peeling do twarzy - Yves Rocher| by Bella

Dziś przedstawię jednego z  moich Must Have!

Peeling do twarzy z pudrem z pestek moreli firmy Yves Rocher



Od producenta:
Poczuj delikatność swojej skóry po użyciu owocowego peelingu z pudrem z pestek moreli.  Składniki pochodzenia roślinnego: puder z pestek moreli, woda z rumianku z ekologicznych upraw, gliceryna roślinna, olejek eteryczny z pomarańczy. Nie zawiera parabenów.

Peeling ma dość gęstą, kremową konsystencję, zatopione w nim drobinki są średniej wielkości. 

Nie jest to na pewno mocny zdzierak. Sprawdzi się rewelacyjnie dla osób z wrażliwą skórą. Nie przepadam na ogół za peelingami enzymatycznymi, więc jest to dla mnie rewelacyjne rozwiązanie. Producent zaleca stosować na mokrą skórę i tak też polecam to robić.Produkt rewelacyjnie pachnie - bardzo słodko, ale nie bardzo intensywnie. Woń nie utrzymuje się długo na skórze. 
Zamknięty jest w przyjemnym dla oka opakowaniu, wykonanym z porządnego plastiku (nie zapada się pod czas wyciskania produktu) z zamknięciem na Klik.  Nie zostawia nieprzyjemnie ściągniętej skóry, ale konieczne jest nałożenie kremu, gdyż nie zostawia po sobie takiej "tłustej" warstwy na skórze. Jak dla mnie jest to ogromny plus, bo nie znoszę tego efektu po użyciu innych produktów.
Po jego użyciu skóra jest przyjemnie oczyszczona i miękka. Nie powoduje żadnych zaczerwień. 

Za 50 ml produktu zapłacimy 21,90 zł - dostać go możemy na stronie producenta oraz w sklepach stacjonarnych firmy YR.

Moja ocena: 5/5 - Nie polecam dla osób szukających bardzo mocnego peelingu. Ale fanki średnich i słabych zdzieraków gorąco namawiam do zakupu :)

Bella


czwartek, 23 października 2014

Zastosowanie olejku rycynowego w kosmetyce| Bella

Hej :)
Dziś będzie dość długi post, ale produkt który Wam przedstawię zdecydowanie zasługuje na uwagę!
Olej Rycynowy !

Co to jest ?
Olejek rycynowy pozyskuje się z egzotycznej rośliny zwanej Rącznikiem Pospolitym. W naszym klimacie jest to roślina jednoroczna. W medycynie stosuje się go w leczeniu zaparć, wrzodów skóry czy oparzeń oraz przy podrażnieniu błon śluzowych ciała. 
Na zdjęciu widać 100g produktu, dostępny jest też w mniejszej ilości - 30g. 
Cena jest śmiesznie niska - 7,95 zł za 100g. - Do kupienia w każdej aptece. 

Zastosowanie w kosmetyce:

Stosowany codziennie na brwi i rzęsy, rewelacyjnie wpływa na ich stan. Przyciemnienia, wydłuża i zagęszcza. Zauważalna jest też mniejsza łamliwość, wypadanie i kruszenie się rzęs! Wystarczy jedynie codziennie wieczorem nakładać czystą szczoteczką po tuszu odrobinę olejku na brwi i rzęsy!

Równie dobrze sprawdza się wmasowywany w naskórek i paznokcie! Przy regularnym stosowaniu zauważymy m.in. wzmocnienie się płytki paznokcia i jej mniejszą łamliwość, paznokcie stają się twarde i błyszczące, a skórki ładnie zadbane i miękkie. 

I miłośniczki włosów znalazły szeroką gamę zastosowań tego małego cudeńka! Wcierany w skalp powoduje mniejsze wypadanie włosów i ich szybszy wzrost! Więc dziewczyny zapuszczające włosy tak jak ja, olejek w ruch! Łagodzi również wszelkie podrażnienia skóry głowy. Wcierany zaś w końcówki zapewnia im dodatkową porcję nawilżenia i zabezpiecza je przed rozdwajaniem! Świetnie się sprawdzi również jako dodatek do masek i odżywek. Olejowa-nie nim całych włosów przynosi równie dobre rezultaty, co w przypadku innych olei. Z tym, że ten jest wyjątkowo gęsty:
Więc zaleca się nagrzanie go przed użyciem, bądź zmieszanie z innym olejem :)

Stosowany na wypryski, pomaga się ich pozbyć, wysuszając je! Jednak nie daje efektów natychmiastowych, konieczne jest stosowanie przez kilka dni :(

Osoby zmagające się z problematycznymi stopami, również go pokochają! Wystarczy wieczorem kilka kropel oleju wmasować w zrogowaciały naskórek, by każdego następnego ranka zauważać efekty! Już po kilku zastosowaniach stopy są widocznie miększe i rewelacyjnie nawilżone :)

Czy ten produkt ma wady?
Ma jak każdy inny. Stosowany za często na skórę może spowodować wysuszenie. 
Ma też niewiarygodnie nieporęczną butelkę!
Otwór butelki jest zdecydowanie za duży, polecam przelanie produktu do jakiejś buteleczki z pompką !

Mam nadzieję, że zaciekawiłam niektórych tym produktem. U mnie gościu już od dobrych dwóch lat i zawsze do czegoś się przydaje! W moim przypadku najlepiej się sprawdza do brwi i rzęs, oraz jako dodatek do masek. Stosuję go też w połączeniu z olejem Khadi na skalp :)
Moja ocena 5/5 
Rewelacyjny produkt za niską cenę. Jeśli jeszcze nie miałyście to serdecznie zachęcam do kupna.

Bella



środa, 22 października 2014

The Body Shop| żel pod prysznic

Hej :)

Dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch żeli pod prysznic firmy The Body Shop.

Jeden o zapachu "krówkowym", drugi zaś o zapachu czekolady. 
Zapach to zdecydowanie największa zaleta tego produktu jak i całej firmy. Żele faktycznie nieziemsko pachną. Zapach krówki jest bardzo słodki, ale nie przesadzony, ani też nie tandetny. Czekoladowy zaś to taki zapach szlachetnej "wedlowskiej" gorzkiej czekolady. Bardzo podobają mi się oba te zapachy, są bardzo wyraziste i takie nieoklepane. Bo czekolada pachnie rzeczywiście jak prawdziwa czekolada, a nie jak jakaś marna próba odwzorowania jej zapachu.
Żele mają pojemność 250 ml, a kosztują 25 zł za sztukę. - Nie powiem bardzo dużo!
Jednak sprawdzają się znakomicie. 
Zapach długo utrzymuje się na skórze. Żele są lekko kremowej konsystencji. Nie przeciekają jakoś specjalnie przez palce. Średnio się pienią. Są bardzo delikatne (użyłam go kilka dni po operacji i nic się nie stało), nie wysuszają skóry, ani nie robią z nią żadnych innych nieprzyjemnych rzeczy. Zamknięte są w bardzo estetycznej butelce z zamknięciem na klik.Otwór jest prawidłowej wielkości, nie wylewa się dzięki temu za dużo produktu.
Są średnio wydajne, ale bardziej na korzyść wydajności niżeli, na nie wydajności :)
Bardzo cieszę się, że je sobie sprawiłam, ale nie planuję póki co kolejnego zakupu, głównie przez ich cenę..
Moja ocena tego produktu: 4,5/5 - przez cenę.
Świetny produkt z wygórowaną ceną. Jeżeli jeszcze ich nie miałyście, a cena Was nie odstrasza, to bardzo serdecznie polecam! 

Bella

wtorek, 21 października 2014

Eliksir ziołowy Green Pharmacy| Bella

Witam Drogie Panie :)

Zajrzałam dziś do mojej łazienki i zobaczyłam, że pewien produkt jest już na skraju swojego żywota :)
Eliksir ziołowy do włosów łamliwych, zniszczonych i farbowanych firmy Green Pharmacy. Farbowanych nie posiadam, aczkolwiek zniszczone i łamliwe już tak. Nie zawiera parabenów, sylikonów i substancji koloryzujących. 
Skład:
Przepraszam za słabą jakość zdjęcia ... ;/
Stosować należy jako wcierkę. 
Produkt zawiera 250 ml, a kosztuje około 8 zł. Dostępny w drogerii: Natura.
Kupując go liczyłam na to, że zahamuje nadmierne wypadanie włosów, niestety produkt okazał się kompletnym niewypałem. Włosy jak wypadały tak wypadają, a ponadto  bardzo przesuszył mi włosy u nasady, czyli tam gdzie go stosowałam. Używałam go około 4 miesięcy regularnie codziennie, potem odstawiłam go na około 2 miesięcy, włosy wtedy wróciły do normy i teraz używam raz na jakiś czas jako mgiełkę do włosów i powoli udaje mi się wykończyć ten produkt. 

Produkt zapowiadał się naprawdę nieźle:
Zamknięty jest  w wygodnym opakowaniu z bardzo poręcznym aplikatorem,
Samo opakowanie jest bardzo estetyczne, a szata graficzna, jest ładna przez swoją prostotę :)
Produkt dość ładnie pachnie, bardzo ziołowo - mi akurat odpowiada
Jest bardzo wydajny - starczy na minimum pół roku codziennego stosowania 
Nie obciążał włosów
Nie powodował szybszego przetłuszczania się włosów
Całkiem niezły skład
Bardzo rozsądna cena

Jak widzicie plusów jest od groma, niestety efektów nie ma żadnych.
Naprawdę bardzo się zawiodłam na tym produkcie, ponieważ mam ogromny problem z wypadającymi włosami i naprawdę nic nie pomaga... Straciłam około 1/3 włosów... i nie mam już pomysłów co może być tego przyczyną... zaczęłam jeść suplementy diety i one też za wiele nie pomagają, więc jeśli macie jakieś skuteczne sposoby na walkę z wypadającymi włosami to koniecznie dajcie znać!

Ocena produktu: 1/5

Bella

poniedziałek, 20 października 2014

L'Oreal Hair Expertise EverRiche Nourishing & Flowing Conditioner

Hej :)

Dziś przychodzę do Was z recenzją tej o to odżywki do włosów :)


L'oreal Hair Expertise EverRiche Nourishing&Flowing Conditioner - to odżywka dostępna jedynie na terenie UK, sieci sklepów Boot's. Jej pojemność to 250 ml, a regularna cena to 5,99£. W przeliczeniu na złotówki to 30 zł, więc całkiem sporo jak na odżywkę z takim składem:
Przeznaczona jest do włosów niesfornych, więc moje jak najbardziej takie są... niestety. 
Zamknięta jest w bardzo poręcznej tubie, która niestety , gdy produktu jest już mało staje się uciążliwa. Konsystencja jest lekka i kremowa. Potrzeba naprawdę mało by nałożyć odżywkę na całe włosy!
Często o tym zapominam i z przyzwyczajenia wyciskam na dłoń za dużo produktu.
Jednym z największych plusów jest jej zapach! Odżywka przepięknie pachnie karmelem, ale zapach niestety nie utrzymuje się długo na włosach :/
Włosy są po niej miękkie i odżywione, ale niestety średnio nawilżone. Nie jest to odżywka, która ma rewelacyjnie nawilżać, ale niestety w moim przypadku musi taka być, ponieważ moje włosy niesamowicie się puszą
Mimo średniego składu, odżywka spisuję się naprawdę naprawdę nieźle, ale muszę przyznać, że spodziewałam się większego WOW.

Jednak odkryłam, że sprawdza się rewelacyjnie jako odżywka bez spłukiwania. Wyciskam odrobinkę na dłoń, rozcieram i wmasowuję w umyte i jeszcze mokre włosy, mniej więcej od wysokości ucha w dół. W takiej postaci ten produkt działa cuda!!! Włosy są miękkie, błyszczące, a przede wszystkim zabezpieczone, bo odżywka zaaplikowana w ten sposób zapewnia im ochronę jak sylikonowa mgiełka :) Ponad to po takim użyciu tej odżywki nie ma mowy o jakimkolwiek puchu ;)

Moja ocena tego produktu to: 4/5 
Jeśli będziecie miały okazję ją przetestować to serdecznie polecam :)

Bella

piątek, 17 października 2014

Olejki Eteryczne|Tea lights

Lubicie ładne zapachy w domu tak jak ja? Jeśli tak to zapraszam do lektury :)
We wtorek złożyłam zamówienie na allegro, a wczoraj przyszła do mnie moja paczka.
 
Co tym razem zamówiłam?
Kominek do aromaterapii:

Przyznam szczerze, że myślałam iż będzie większy, ale nadal jestem bardzo zadowolona, że go mam.
Jakiś czas temu zainteresowałam się tematem świeczek i całkiem przypadkiem dowiedziałam się o czymś takim jak kominek i olejek zapachowy :) Od razu musiałam zaopatrzyć się w swój zestaw :)
 
Jakie zapachy upolowałam?
 
 
Jabłko cynamon, antykomarowy, cynamon, orchidea, truskawka, pomarańcza, arbuz i wanilia.
Używałam już truskawkowego i arbuzowego - pachną obłędnie.
\
Teraz nieco technicznej strony:
Kominek kosztował 5,90zł - więc nie jest to wygórowana cena.
Olejki mają pojemność 10ml i kosztowały 3,2zł za sztukę. - Nie chciałam ładować kupy pieniędzy w firmowe zapachy, gdy nie miałam pewności, że polubię ten "rytuał".
Zamknięte są w małych, przyciemnianych szklanych buteleczkach.
Bardzo irytują mnie zakrętki... bardzo ciężko je odkręcić.
 
Zamówiłam też:
zapachy: ciastka babci, święta, miód i melon oraz jagodowy.
 
 
Zapachowe podgrzewacze kosztowały 1,69zł za opakowanie
A za świeczniki 2 zł za sztukę.
Kupiłam też 50 zwykłych podgrzewaczy za 6,99zł
 
 
Osobiście jestem zauroczona tym efektem, cieszę się, że to kupiłam, zwłaszcza na myśl o długich zimowych wieczorach :)
Bella



czwartek, 16 października 2014

Paznokcie by Bella|październik 2014

Hej :)
 
Dziś również będzie dużo zdjęć!
 
Miałam dziś czas, by zająć się paznokciami. Doszłam do wniosku, że do szkoły jeszcze przecież nie idę, więc co stoi na przeszkodzie by mieć je ładnie pomalowane?
 
Pierwotny plan był taki, że zrobię urozmaicony french.
Jak go chciałam urozmaicić?
Właśnie tak. Jakiś czas temu na stronie allepaznokcie zamówiłam sobie przy okazji, takie naklejki na paznokcie. Są beznadziejne, nie można sobie z tym cholerstwem poradzić. Nie chce się odkleić, a jak już się to uda to się rwie. Dramat!
Dlatego też nie zaklejałam całych paznokci, tylko małe fragmenty, żeby nie było widać "niedoskonałości".
Następnie przykleiłam paseczki, a po ich odklejeniu zastałam to...
Klej z pasków został na paznokciu!!! Nie miałam pojęcia co z tym zrobić. Mądra Bella uznała, że "nie będzie widać" i robiłam dalej manicure.
Efekt?
Z daleka ładny, nawet bardzo ładny, niestety z bliska tragedia. Żeby było za dość, dotknęłam jednym o biurko, drugim o bluzkę i uznałam, że mam to w ... i zmyłam.
I zrobiłam normalne, ładne pazurki.
 
 A użyłam tego :
Bardzo podoba mi się ten lakier z Astora w kolorze: 504 You Are Grey-t. Uważam, że jest to taki typowy jesienny, ładny kolorek :) Musiałam dodać jeden biały paznokieć, przecież nie byłabym sobą, gdybym miała normalnie pomalowane paznokcie xD.
 
Wam jak się podoba efekt ?
 
Bella


środa, 15 października 2014

Moja Toaletka by Bella|Organizery z Biedronki

Hej :)
 
Przyznam szczerzę, że miałam plan napisać dziś projekt denko, albo chociaż dzień dla Belli, ale naprawdę nie mam ochoty pisać dziś eseji, zwłaszcza po tym jak dodałam na drugiego bloga 5 stronny rozdział, więc dziś lekki i przyjemny rozdział o mojej pseudo toaletce, a przy okazji o dzisiejszych zakupach w Biedronce.
 
Zdjęć całości nie będę wstawiać z dwóch powodów.
1. Jak sami dobrze widzicie póki co pozostaje w miarę anonimowa, więc w jakiś sposób narusza to moją prywatność, którą chronię.
2. Nie mam toaletki, tylko biurko, na którym mieszczę wszystko!Ogółem wygląda to tak, że mam ogromną otwieraną półkę nad biurkiem gdzie są rzeczy do szkoły, następnie są dwie półki na których stoją różnie pudełka, ramki, skarbonki itp. potem jest biurko gdzie jest monitor, pudełka i część kosmetyków, a na samym końcu jest mała komoda, która jest pod biurkiem. Komoda ma trzy dość małe szuflady, gdzie upycham kosmetyki, rzeczy do włosów oraz różne sprzęty AGD. Wydaje mi się, że jakoś to wygląda. Pokaże Wam jedynie elementy, które dotyczą kosmetyków. Możliwe, że kiedyś zrobię post o tym jak wygląda to w całości.
 
Część kosmetyczna wygląda tak:
 
 
Wydaje mi się, że dość schludnie i przede wszystkim czysto.
 
 
Od poniedziałku w Biedronce można się zaopatrzyć w takie ładne organizery, za jedyne 9,99zł. Uważam, że jest to niewiele zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę fakt jak ciężko dostać je normalnie.
Bardzo mi się podoba, ma delikatny wzór na przodzie, wykonany jest z plastiku, wydaje się, że z dobrego, ale to się okaże. Ma 4 przegródki. 2 większe i 2 mniejsze - analogicznie. Pochowałam w nim: Podkłady,
Korektory,
Płatki kosmetyczne,
Patyczki do uszu,
Olejek do twarzy,
Maść ichtiolową,
Bronzer,
Puder,
Tonik,
Płyn do demakijażu
i
Wodę utlenioną.
Czyli to co najbardziej i najczęściej używane.
Jakiś czas temu kupiłam w Kauflandzie, plastikowy pojemnik, który pierwotnie był doniczką za 7,99zł. Trzymam w nim pędzle, maskary i kredki do oczu i brwi.
 
Niedaleko tego wszystkiego stoi lusterko z bebeauty
 
Z samego lusterka jestem bardzo zadowolona. Po jednej stronie przybliża, po drugiej pokazuje normalnie. Wszystko idealnie, gdyby nie plastik z jakiego jest wykonane. Wydaje mi się, że jestem osobą, która dba o swoje rzeczy i starannie je czyszczę.
A takie zabrudzenia, których niczym nie jestem w stanie zmyć, po prostu mnie denerwują.
Porażka, planuję zakup nowego, tym razem czarnego i na pewno lepiej wykonanego!
 
Przyszedł czas na pomadki
Swoje trzymam w takim bardzo ładnym pojemniku jaki dostałam w zestawie z YR.
Lubię taki sposób trzymania produktów do ust, bo mam tego sporo i nie zawsze mam czas ładnie odłożyć wszystko na miejsce. Trzymam je na otwartej półce pomiędzy dużą górną półką, a biurkiem.
 
 
Kilka pudełek obok stoją, trzy pudełka po glossy box'ie, które ja wykorzystałam tak:
 
W ostatnim są rzeczy mojego chłopaka (zawsze coś zostawi) więc nie będę pokazywać.
Na tej samej półce stoją jeszcze pudełka z biżuterią i ramka na zdjęcia.
 
Niedobitki, które nie zmieściły się do organizera mieszkają tak:
Kremy, paletki, pilniczek, cienie i pudełko po patyczkach do uszu, a w nim gąbeczka do makijażu. Nie chciałam, żeby kurz się na niej osadzał.
Jak widzicie na tym zdjęciu szuflada jest wyłożona ręczniczkami kuchennymi, bardzo polecam Wam ten trik. Nic się nie brudzi, wszystko jest świeże i ładne, a jakby coś zawsze można zmienić ręczniczki. Wykładam nimi dosłownie wszystko. Wszystkie pudełka z kosmetykami obowiązkowo!
 
Kosmetyki w łazience:
 
To jest półka z rzeczami do ciała i twarzy. Większość jest pochowana w organizer z biedronki :)
Prosty i  ładny, bez żadnych przegródek. Lekko prześwitujący. Ma zamykanie, ale mi ono nie jest potrzebne. 9,99zł
Półki "do włosów" Wam nie pokażę, bo na razie szukam odpowiedniego organizera, by zrobić tam porządek,
Jak widzicie ja jestem ogromną fanką organizerów i różnego typu pudełek. Lubię jak wszystko jest pochowane, a tylko najważniejsze rzeczy zostają na wierzchu. Jak tak patrzę na moje biurko to widzę: 11 pudełek xD.
 
To już wszystko na dziś :)
 
Bella