poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Back to school by Bella

Hej :)

Dziś post z artykułami szkolnymi w związku z tym, że za równy tydzień czeka nas powrót do szkoły :)
W tym roku idę do ostatniej klasy gimnazjum.
Moje zakupy zrobiłam w Selgrosie i jedną rzecz kupiłam wczoraj w Biedronce.
 
Moje zeszyty w kratkę do szkoły 
Jak widać większość z oxfordu. Moja koleżanka w tamtym roku zaraziła mnie miłością do nich. Kocham je ponieważ mają bardzo grube kartki, które nie przebijają. Są bardzo solidnie wykonane, natomiast firma bardzo się ceni, bo są zazwyczaj o połowę droższe od zwykłych.  Nie pokazuje Wam wszystkich zeszytów, ponieważ część zostaje z tamtego roku. Widzicie jedynie te nowo zakupione. Pierwsze dwa są w nowej polipropylenowej okładce i mają po 60 kartek.
Następne dwa mają 96 kartek i są w twardej okładce.
A ostatnie dwa nie są z Oxford'u, ale kupiłam je w tamtym roku. Nie zdążyłam ich jednak zużyć
.
Zeszyty w linię
 
Obydwa są do polskiego. Pierwszy jest z Oxfordu w miękkiej okładce i ma 80 kartek.
Drugi był kupiony rok temu, jest w twardej okładce ma 96 kartek.
 
Zeszyty A4 w kratkę
 
 Czarny jest w twardej okładce i będzie do matematyki. Ma wyrywane kartki co mi raczej nie przeszkadza i tak nie zamierzam ich wyrywam. Ma on 100 kartek.
Drugi jest do angielskiego jak widać po okładce, ma 80 kartek i niestety jest w miękkiej okładce.
 
Zeszyty do opowiadań - jak wiecie jestem nie spełnioną pisarką.
 
Ten mniejszy jest już w jakiejś tam części zapisany. Jest w kratkę niestety, ale daje radę. Natomiast ten duży jest w linię, ale za to w miękkiej okładce. Poluje jeszcze na taki A4 w linię  z Oxfordu w tej nowej okładce, ale cena jest zabójcza - 26,9 zł :(
 
Moja teczka na ten rok. Nie jestem największą na świecie fanką Barcelony, ale ze wszystkich klubów lubię ją najbardziej. Poza tym mój facet kocha ją Barce, więc gdy ją zobaczyłam pomyślałam muszę ją mieć"
 
Mata na biurko
 
Teraz moje piórniki:
Pomarańczowoczarny jest jeszcze z tamtego roku.
 
A teraz ich zawartości. Wszystko kupiłam nowe, robię tak co roku. Moje rzeczy z poprzedniego roku nie nadają się do niczego, ponieważ ja bardzo szybko niszczę rzeczy.
 
W zamszowym znajduje się:
Pilniczek
Strugaczka
Gumka
Korektor myszka
Dwa ołówki zwykłe HB
Ołówek w formie długopisu
Linijka
Cztery długopisy
Pióro
 
W skórzanym:
Dwanaście kredek
Dziewięć cienkopisów z tamtego roku
Cztery cienkopisy nowe
Taśma klejąca
Marker
 
W domu mam jeszcze jeden piórnik który nie był, aż tak zniszczony po ubiegłym roku i włożyłam do niego rzeczy z paczek, np. dwa pozostałe markery, trzy taśmy, klej, nożyczki, kolorowe taśmy, dwa ołówki itp.
 
Kupiłam sobie też cyrkiel. Uznałam, że chce taki porządny i taki sobie kupiłam sądząc po cenie-35zł
Jest on bardzo duży, ale miałam podobnych rozmiarów w tamtym roku i spisywał się naprawdę nieźle dopóki go nie popsułam.
 
Na koniec pokarzę Wam jedyną rzecz jakiej nie kupiłam w Selgrosie, a w Biedronce. Kupiłam sobie taki bardzo ładny, praktyczny kalendarz na rok szkolny. Już w tamtym roku chciałam sobie taki kupić ale w Empiku nawet najbrzydszy, ale rozmiarów takich jak ten kosztował ponad 50zł.
 
Naprawdę bardzo mi się podoba. Jeden dzień to jedna strona, w środku jest miejsce na plan lekcji, oceny semestralne, notatki i adresy. Kosztował 18,90 zł


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz