wtorek, 12 listopada 2013

Włosy <3

Najpierw słowa wstępu. 
Posiadam dość długie włosy - sięgają mniej więcej połowy pleców. Kiedyś,  czyli jakieś 3 lata temu były idealnie proste. Później z lekka zaczęły się puszyć i jakby próbowały się kręcić.  Nie przyjmowałam tego do wiadomości i prostownica zawsze była w pogotowiu.  Mniej więcej 1, 5 roku temu wpadłam na genialny pomysł objęcia grzywki. Mama, tata, siostra, fryzjer próbowali mnie od tego pomysłu odwieść, jednak stało się.  Byłam posiadaczką długiej gęstej grzywki. Od początku mi się nie podobała a jadnak po trzech miesiącach po ścięciu grzywki odnowiłam ją.  A co za tym idzie codziennie suszarka dwa razy dziennie ( rano po umyciu i wieczorem po basenie) i prostownica rano. Obiecałam sobie, że już nigdy więcej tego nie zrobię( grzywki), od tamtej pory byłam u fryzjera raz, chyba w maju. Mam bardzo dużo włosów i często boli mnie od nich głowa,  wiec  pocieniowałam je by stało się ich troszke mniej. - kolejny błąd mojego życia.  Gdy są proste wyglądają cudnie,  jednak zaraz po wizycie u fryzjera zaczęły się nie miłosiernie kręcić,  tak jestem właścicielką prawie loków.  Pisze prawie bo tam gdzie są najdłuższe, są proste.  Puszą się bardzo, rano wstaje z szopą na głowie,  dlatego staram sie na noc zaplatać warkocza.

Moja obecna pielęgnacja ( zdjęcie) 
Szampony i odżywki będą w czwartek, wiec pewnie wtedy zaktualizuję moją włosową pielęgnację.
- maska KALLOS COSMETICS -maska jedwabna z proteinami oliwy z oliwek i jedwabiu. 
Posiadam ją już od 3 miesięcy i sprawdza się bardzo dobrze. Jest wydajna pozostało mi jej jeszcze pół,  przy czym używają jej dwie osoby. Włosy po niej są bardzo miękkie i mniej się puszą więc to jest wielki plus.
- olejek KHADI trifla oil - ten przeciw wypadaniu włosów. Produkt jest już ze mną od pół roku, a jego zużycie jest minimalne. Włosy są po nim super nawilżone, jak to po każdym (no prawie kazdym olejku). Wypadać włosy niestety nie przestały, na tym mi bardzo zależy bo lnie się jak kot. Zatykam włosami wanne i prysznic, a tata się denerwuje xdd. Ma beznadziejny zapach, ale idzie się do niego przyzwyczaić.
- Schwarzkopf GLISS KUR - ekspresowa odżywka regeneracyjna do włosów zniszczonych iprzesuszonych. - przyjemny zapach, więc plusik. Mało wydajna więc minusik. Stosuje ją rano przed czesaniem włosków i po umyciu ich, by je jeszcze troszkę nawilżyć i zregenerować.
- Schwarzkopf GLISS KUR- ekspresowa odżywka regeneracyjna do włosów długich o rozdwajających się końcówkach. Działa tak samo jak ta wyżej ma ten sam mninus, ale ta ładniej pachnie.
-LOTON natural medical -eliksir ziołowy - kuracja przeciw wypadaniu włosów.  Kiedyś miałam z tej firmy jedwab również w takiej postaci z atomizerem i był ok, więc chciałam spróbować czegoś innego. Zapach okropny,  zraziłam się do niego po pierwszych 4 użyciach i odstawiłam go do półki.  Ale ostatnio sprzątając w szafce, go znalazłam i postanowiłam wrócić do stosowania tej kuracji. Zapach nadal mi przeszkadza ale wytrzymuje go a włosy powoli przestają wypadać, więc napewno kupię kolejne opakowanie :)
- używam również jedwabiu do włosów w celu zabezpieczenia końcówek,  jednak do tej pory nie znalazłam nic godnego polecenia,  więc na razie tylko wspominam o jedwabiu.
To wszystko na dziś. Mam nadzieje, że się miło czytało :)
Pozdrawiam,
Bella

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz