poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Soap&Glory the Ultimelt by Bella

Hej! Dziś chciałabym Wam co nieco napisać o mojej dotychczas ulubionej paście do mycia twarzy. Zapraszam!
Mowa tu o produkcie firmy Soap&Glory o nazwie the Ultimelt. Szata graficzna jest bardzo przyjemna dla oka, zarówno jeśli chodzi o ten produkt jak i całą firmę :) 
W skład zestawu wchodzi tubka o pojemności 100ml oraz szmatka muślinowa. Tubka jest metalowa?! zakręcana, co mi w sumie nie przeszkadza. Zazwyczaj preferuję  opakowania z pompką, ale tutaj naprawdę wszystko mi odpowiada. 
Konsystencja produktu jest dość zbita, ale nadal kremowa dlatego ja nazywam to kremem do mycia twarzy. Już taka ilość jaką widzicie na zdjęciach wystarcza do całkowitego umycia twarzy. Produkt się nie pieni, zaś zapach ciężko określić. Nie pachnie przyjemnie owocowo czy kwiatowo, ale również nie chemicznie. Nie jest to mój ulubiony zapach, ale nie przeszkadza mi na tyle bym zrezygnowała z używania produktu. 
No i teraz najważniejsze czyli działanie. 
Używam tej pasty codziennie wieczorem. Pierw zmywam pierwszą warstwę makijażu płynem micelarnym, a następnie używam tego produktu. Nakładam odrobinkę na twarz i masuję ją kilka sekund, następnie łapię za Clarisonica i przez minutkę oczyszczam buźkę. Następnie spłukuję twarz czystą wodą i wierzcie mi mam idealnie czystą skórę! Przez mniej więcej miesiąc używałam tej pasty ze szmatka muślinową i efekty były fajne - bardzo zbliżone, skóra była czysta, ale nie ściągnięta, jednak szczoteczka sprawia, że czuję naprawdę to oczyszczenie :) Bardzo polubiłam ten produkt i naprawdę żałuję, że już jest na wykończeniu (3 miesiące codziennego stosowania)  :(

Macie coś o podobnym działaniu, ale lepszej dostępności ? 
Bella 

czwartek, 20 kwietnia 2017

Zoeva Naturally Yours by Bella

Hej dziś przychodzę do Was z recenzją
kultowej już palety Zoeva, zapraszam!

Zacznę jednak od tego, że powracam do pisania tego bloga po ponad rocznej przerwie, więc ponowne wejście w ten blogowy świat możesz chwilę mi zająć;) Tymczasem zapraszam do lektury.
Naturally Yours to kultowa paleta firmy Zoeva, więc gdy postanowiłam kupić paletę tej firmy wybór padł między innymi na tą :) Przychodzi do nas w kartonowym opakowaniu - sama paleta również jest kartonowa, przez co jest bardzo poręczna i lekka. Zawiera 10 cieni,a gramatura każdego z nich to 1.5 grama.
Wszystkie cienie są świetnie na pigmentowane, nie kruszą się, nie osypują i przede wszystkim mają przepiękne kolory! Za pomocą tej paletki jesteśmy wstanie wykonać wiele pięknych makijaży, nie tylko takich na co dzień! Znajdziemy tu 5 matów ( dwa pierwsze nudziaki, dwa brązy i czerń), dwie satyny ( złoto i jeden chłodny brąz) oraz 3 bardzo błyszczące cienie, które ciężko przypisać do jakiejkolwiek kategorii. Przepięknie się mienią, zawierają drobinki, ale nie bardzo rzucające się w oczy. Cieniem po który najczęściej sięgam jest Smooth Harmony - cudo! - 3 na zdjęciu
Podsumowując z paletki jestem niesamowicie zadowolona i porównując ją jakościowo do innych, droższych marek naprawdę nie odstaje od nich, ba niektóre nawet przebija. Według mnie cienie MAC nie są, aż tak trwałe! Jeżeli jeszcze jakimś cudem nie macie paletek Zoeva, to serdecznie Was zachęcam do ich kupna, naprawdę warto!
Moja ocena:5/5 - hit!
Cena: 79zł
Bella

wtorek, 1 marca 2016

O tym co ostatnio robi Bella słów kilka :)

Cześć kochani :) 

Wyjątkowo nie mam dziś dla was żadnej recenzji, baa nawet żadnych ulubieńców :) Dziś piszę dla Was typowo informacyjny post, mianowicie kilka dni temu otworzyłam swój kanał na YouTube i chciałam Was bardzo serdecznie na niego zaprosić :)
Link do kanału:
https://www.youtube.com/channel/UCxWhkMr_RdZmlyVzl_QXOHw

A tutaj link do pierwszego kosmetycznego filmiku :)


Odkąd tylko pamiętam chciałam nagrywać filmiki na YT, a teraz się za to naprawdę wzięłam. Postaram się nie zaniedbywać mojego bloga, który jest już ze mną naprawdę długo, bo już ponad dwa lata :) Jeśli tylko macie ochotę to koniecznie odwiedzajcie mnie także na YT :) 
Piszcie koniecznie co o tym sądzicie !
Bella

czwartek, 25 lutego 2016

Essence XXXL nude Shy Beauty by Bella

Cześć! Dziś chciałabym wam przybliżyć nieco kolejny kolor z mojej ulubionej serii błyszczyków od firmy Essence. Poznajcie 01 Shy Beauty
O tym, że błyszczyki firmy Essence uwielbiam, na pewno już wiecie. Więc nie powinno was dziwić, że co jakiś czas dokupuję nowe kolory :) Dziś o delikatnym i dziewczęcym różu. Każdy z kolorków zachowuje się świetnie, błyszczyki są kleiste, więc nie polecam Wam nosić je na ustach w dzień rozpuszczonych włosów, bo się poprzyklejają :) Trwałość jest świetna, spokojnie kilka godzin bez jedzenia i picia są na ustach w stanie naprawdę idealnym :) Produkt nie wylewa się poza kontur ust i co dla mnie bardzo ważne, gdy zaczynam jeść zjada się równo tzn. nie tworzy brzydkich plam, schodzi ładnie i równomiernie, w tak subtelny sposób, że nawet nie wiem kiedy :)
Moja mam widząc mnie w tym błyszczyku zawsze mówi: o usta Barbie! I właśnie tak można to nazwać, ale ja je bardzo lubię są idealne na co dzień. Błyszczyk jest wydajny, a jego data ważności od otwarcia to 12 miesięcy. Naprawdę serdecznie polecam Wam te błyszczyki, nie tylko ten kolor, bo mam ich już kilka w swojej kolekcji i wszystkie są świetne :)
Moja ocena: 5/5
Cena i dostępność: ok 8-9 zł, Drogeria Natura
Znacie ten produkt? Jakie wy błyszczyki polecacie ? 
Bella

sobota, 20 lutego 2016

Tutti Frutti masło do ciała by Bella

Hej, dziś opowiem Wam o moich przemyśleniach dotyczących masła do ciała Tutti Frutti
Masełko zamknięte jest w plastikowym, niebieskim słoiczku z nakrętką. Całość jest mocno pstrokata, przez co dla mnie nieco nie czytelna. O składzie nie będę się wypowiadać, ale wstawiłam Wam zdjęcie więc chętni mogą poczytać, generalnie nic fajnego tam nie znajdziemy.
Kolor masełka jest lekko niebieski. Konsystencja troszkę zbyt rzadka moim zdaniem by nazwać to masłem, coś pomiędzy balsamem i masłem. Zapach jest absolutnie genialny i nie ukrywam, że masło kupiłam tylko i wyłącznie ze względu na niego :) Pachnie owocowo ( malinami i jagodami), bardzo słodko i bardzo intensywnie, jednak nie utrzymuje się na skórze zbyt długo. Produkt dość dobrze się rozprowadza, niestety długo się wchłania, tzn. około 10 minut. Ciało po jego użyciu nie jest ściągnięte, ale jest takie sztucznie nawilżone. Niestety ta parafina ze składu daje tu o sobie mocno znać. Absolutnie nie polecam go osobom z suchą skórą, gdyż nie pomoże im w odpowiednim nawilżeniu skóry. Niestety owy produkt bardzo mnie zapychał. Na moim ciele pojawiło się milion malutkich krostek, które dziwnym trafem były tam, gdzie nakładałam masło. Przypadek ? Nie sądzę. Masło zużyłam do końca, jednak na pewno do niego nie wrócę, nawet tak piękny zapach nie jest wart takich efektów.

Cena: ok. 10- 14 zł
Dostępność: Rossmann, Natura i inne drogerie.
Moja ocena: 2/5 - piękny zapach i nic poza tym.

Znacie te produkty ( tę serię )? U was też sprawdziły się aż tak źle?
Bella

wtorek, 16 lutego 2016

Makeup Fixer Inglot by Bella

Hej!  Dziś przychodzę do Was z naprawdę szybką recenzją mgiełki fixującej z Inglota , zapraszam !
Produkt otrzymujemy zapakowany w białe tekturowe pudełeczko na którym znajduje się również skład kosmetyku. Moja mgiełka jest w największej dostępnej pojemności czyli 150 ml. Buteleczka plastikowa, lekka. Produkt jest bezbarwny i bezzapachowy. Jak zapewnia producent hipoalergiczny.
Mgiełka jak sama nazwa wskazuje nie jest w spray'u co jak się okazało niestety mi przeszkadza, gdyż niestety z atomizera wydostają się dosłownie krople produktu. Producent zaleca spryskiwać twarz z odległości 20-30 cm, ja robię to dalej, a mimo to do mojej twarzy dolatują krople owej mgiełki.  Produkt dość szybko się zużywa. Po mniej więcej miesiącu codziennego stosowania (ok. 3 "psiknięcia" dziennie) pozostała mi jej połowa. Czy przedłuża trwałość makijażu? Nie sądzę. Świetnie go scala i minimalnie utwardza np. nie odbija mi się podkład na telefonie przez pierwsze 4-5 h noszenia makijażu, ale to wszystko co ten fixer robi. Nie spowodował u mnie zapychania, ani żadnych innych nieprzyjemnych skutków stosowania, jednak nie uważam by ten produkt był wielkim odkryciem i raczej do niego nie wrócę.
Cena: 42 zł
Moja ocena:2,5/5 

Miałyście ją ? Polecacie jakiś utrwalacz do stosowania na co dzień? 
Bella

piątek, 5 lutego 2016

Borowinowe mydło do ciała Tołpa by Bella

Hej dziś przychodzę do Was z recenzją borowinowego mydła od Tołpy, zapraszam!
Mydełko otrzymujemy w kartonowym pudełeczku, na którym to znajdują się wszystkie niezbędne informacje, a także kilka ciekawostek dodanych od producenta.
Mydełko jest w postaci średniej wielkości kwadraciku, który jest dość poręczny i nie wyślizguje się z dłoni pod kąpieli. Jak zapewnia nas producent kolor jest naturalny, co mnie jeszcze bardziej urzeka, gdyż jest taki "inny". Pachnie dość specyficznie, bardzo naturalnie co nie każdemu musi odpowiadać. Mi nie przeszkadzał on, jednak to już kwestia własnych upodobań. Produkt znakomicie się pienił i świetnie oczyszczał skórę, jednak zauważyłam u siebie , że zaraz po prysznicu mam niesamowicie suchą i ściągniętą skórę. Po nałożeniu balsamu problem znikał, jednak nie możliwym było nie nawilżenie skóry po zastosowaniu tego mydła. Świetnie się sprawdziło, przy moim trądziku na plecach. Niektóre żele powodują jego wzmożenie, tutaj efekt był odwrotny co oczywiście bardzo mnie ucieszyło :) i to właśnie z tego powodu na pewno wrócę do tego mydełka :) Zużyło się do końca w przeciągu  niecałego miesiąca.

Moja ocena: 4,5/5 - Jeśli szukacie naturalnego produktu, który pomoże wam w walce z niedoskonałościami na ciele to polecam, ale jeśli poszukujecie ładnie pachnącego mydła, które nawilży wam skórę, to odradzam zakup, bo na pewno się zawiedziecie.

Znacie ? Lubicie? Czego wy oczekujecie od mydła bądź żelu?
Bella